Kim jest dziewczyna z owocami w Strefie Zainteresowań?

W dramacie historycznym Jonathana Glazera „Strefa zainteresowań” dziewczyna pracująca w domu... Rudolfa i Jadwigi Hössów wymyka się w określone noce z willi tylko po to, by ukrywać owoce dla więźniów obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Podczas jednej z nocy odkrywa małą puszkę zawierającą kompozycję fortepianową napisaną przez jednego z więźniów. Dziewczyna wzorowana jest na rewolucjoniście, który w wieku dwunastu lat brał udział w polskim ruchu oporu. Jej saga była dla reżysera ogromną motywacją do nakręcenia dramatu historycznego i zadedykował ten film także jej pamięci!

Inspiracja stojąca za dziewczyną z owocami

Dziewczyną z owocami jest Aleksandra Bystroń-Kołodziejczyk. W wieku dwunastu lat Aleksandra należała do polskiego ruchu oporu znanego jako Związek Walki Zbrojnej, czyli Związku Walki Zbrojnej, podziemnej armii utworzonej po inwazji Niemiec i Związku Radzieckiego na Polskę. Wraz z siostrą Aleksandra karmiła więźniów obozów koncentracyjnych, organizowała lekarstwa i przekazywała tajne wiadomości. Do swojej śmierci w 2016 roku mieszkała także w domu, w którym Jonathan Glazer kręcił „Strefę zainteresowań”, zastępuje willę Rudolfa i Jadwigi Hössów .

„Ona [Aleksandra] mieszkała w domu, w którym kręciliśmy zdjęcia. Korzystaliśmy z jej roweru, a sukienka, którą nosi aktor, była jej sukienką. Niestety, zmarła kilka tygodni po naszej rozmowie” – powiedział Glazer Opiekun . Scena, w której Aleksandra odkrywa utwór fortepianowy, również wzorowana jest na prawdziwe zjawisko . Utwór pisany, który znalazła prawdziwa Aleksandra, został napisany przez więźnia Auschwitz Thomasa Wolfa, który przeżył II wojnę światową. Od 1943 roku Aleksandra pracowała w dziennym biurze kontroli płac w kopalni. Po wojnie ukończyła technikum, ale nie mogła kontynuować studiów, gdyż jej dotychczasowa rola łącznika armii ruchu oporu nie została zaakceptowana przez władze.

Image Credit: Stowarzyszenie Auschwitz Memento

Glazer poznał Aleksandrę, zanim nabrał wystarczającej pewności siebie, aby zrobić dramat z epoki, a to spotkanie wpłynęło na jego decyzję o ostatecznym wyreżyserowaniu filmu. „Ten mały akt oporu, prosty, niemal święty akt porzucenia jedzenia, jest kluczowy, ponieważ jest jednym punktem świetlnym. Naprawdę myślałem, że w tamtym momencie nie mogę nakręcić filmu. Ciągle dzwoniłem do mojego producenta Jima i mówiłem: „Wychodzę. Nie mogę tego zrobić. Jest po prostu za ciemno”. Nie dało się po prostu pokazać całkowitej ciemności, więc szukałam gdzieś światła i znalazłam je w niej. Ona jest siłą dobra” – dodał.

Glazerowi zależało na tym, aby fragmenty Aleksandry wyróżniały się na tle pozostałych scen, co go do tego doprowadziło nakręć sekwencje z kamerą termowizyjną używaną przez Wojsko Polskie. „To, co widzisz, nie jest światłem, to ciepło. Został nakręcony za pomocą czegoś, co jest w istocie wojskową kamerą monitorującą. Za każdym razem, gdy wyjmowaliśmy tę broń z pudełka, musieliśmy mieć przy sobie kogoś z polskiego wojska, ponieważ jest ona oficjalnie sklasyfikowana jako broń” – powiedział. Reporter z Hollywood . „To wszystko było częścią tego samego dogmatu – patrzenia na tę historię przez pryzmat XXI wieku. Nawet jeśli jest to bardzo odmienne lub irytujące, wynika z tego samego nastawienia i tego samego pragnienia patrzenia na wszystko bez ozdób” – dodał.

Copyright © Wszelkie Prawa Zastrzeżone | cm-ob.pt