Czy The Corinthian Dead or Alive w The Sandman?

Netflix „ Piaskun ’ kontynuuje historię Morfeusz, król snów . Rządzi królestwem zwanym Śnieniem, w którym ludzie spędzają jedną trzecią swojego życia, podczas gdy śpią i śnią. Aby utrzymać umysły ludzi zajętych, Dream stworzył wiele snów i koszmarów, z których każdy ma swój własny cel. Podczas gdy niektóre przyjemne sny mają przynieść człowiekowi spokój, koszmary mają ją przerażać, przedstawiając to, czego najbardziej się boją.

Koryncki to jedna z kreacji Dream, najbardziej fascynująca i jednocześnie najbardziej przerażająca. Kiedy Dream zostaje schwytany przez grupę czarowników, którzy trzymają go w niewoli przez ponad wiek, The Corinthian, podobnie jak inne istoty w Dreaming, porzuca swoją pozycję i cieszy się czasem wśród śmiertelników. Torturuje je i zabija, skupiając się zwłaszcza na ich oczach, które lubi jeść. Aktywnie pracuje również nad uwięzieniem Dream, aby mógł robić, co tylko zechce.

W końcu jednak dogania go jego pan i sprawy nie kończą się dla niego tak dobrze. Jeśli zastanawiasz się, co stało się z The Corinthian i czy wróci do „The Sandman”, oto, co powinieneś wiedzieć. NAJWAŻNIEJSZE SPOILERY

Czy The Corinthian Dead?

Źródło zdjęcia: Liam Daniel / Netflix

Ściśle mówiąc, nie. Koryntian to Koszmar stworzony przez Dream z tego samego materiału, z którego jest zrobiony. Jego pierwotnym celem było pokazanie ludziom ich najgłębszych, najmroczniejszych sekretów, podłych rzeczy na swój temat, które ukrywają przed światem na jawie, ale muszą się z nimi zmierzyć podczas snu i w Śnieniu. Koryntian jest zmęczony pracą i pragnie odkrywać przebudzony świat, do którego ucieka. Zanim może go sprowadzić z powrotem, Dream zostaje schwytany przez Rodericka Burgessa. Przez stulecie, które Dream spędza w swoim szklanym więzieniu (dzięki sugestii The Corinthian), jego Koszmar wpada w amok w przebudzonym świecie, ostatecznie prowadząc do powstania kultu seryjnych morderców, którzy go czczą.

To właśnie w rozmowie z niektórymi z jego fanów upuszcza się pierwszą wskazówkę dotyczącą wersji The Corinthian. Ludzie nie są świadomi obecności Koszmarów Bezkresu i Snu. Legenda The Corinthian rozwija się przez ponad wiek, co prowadzi ludzi do przekonania, że ​​z biegiem lat różni ludzie przyjęli ten płaszcz. MO mordów i tytuł seryjnego mordercy pozostają takie same. Nie wiedzą, że The Corinthian nie jest człowiekiem, a zatem ani nie starzeje się, ani nie umiera.

Staje się to kluczowe w ostatnim odcinku, kiedy Dream w końcu dogania The Corinthian. Po niewielkich kłopotach spowodowanych przez Rose zacieranie się granic między Śniącym a światem na jawie, Dreamowi udaje się ujarzmić swoje dzieło. Zamienia The Corinthian w proch, pozostawiając tylko małą czaszkę. Jak zostało wcześniej zademonstrowane przez sposób, w jaki Dream traktował Gaulta, nigdy tak naprawdę nie niszczy on swoich dzieł. Są uformowane z jego materii, a on po prostu odbiera je z powrotem, gdy odbiera swoje moce rubinowi, co dzieje się z Kainem i gargulcem Grzegorzem Abla.

Zamiast niszczyć Gaulta, Dream wysyła ją w Ciemność i sprowadza ją później, by skonstruować ją inaczej. To właśnie planuje zrobić z The Corinthian. Esencja koszmaru wciąż tkwi w czaszce, a Dream użyje jej do skonstruowania kolejnej wersji The Corinthian, miejmy nadzieję, kogoś, kto nie wykazuje ekstremalnych skłonności do morderców. Tak więc, jeśli myślałeś, że to ostatni raz go widziałeś, powinieneś przygotować się na kolejną przerażającą wersję The Corinthian. Prędzej czy później wróci.