Z reżyserskim filmem Chapman Way i Maclain Way z serwisu Netflix „The Kings of Tupelo: A Southern Crime Saga”, będącym kroniką historii Paula Kevina Curtisa , otrzymujemy serial dokumentalny inny niż wszystkie. W końcu zagłębia się w sposób, w jaki waśnie tego podszywającego się pod Elvisa, woźnego, a także zwolennika teorii spiskowych prawdopodobnie przerodziły się w próbę zabójstwa trzech osobistości politycznych przez rycynę. Jednak człowiekiem stojącym za tymi atakami opartymi na listach nie był Kevin, pomimo wszystkich początkowych dowodów wskazujących na niego; był to jego rzekomy rywal, niegdyś rodzinny polityk James Everett Dutschke.
Podobno już jako mały chłopiec zdał sobie sprawę, że różni się od swoich rówieśników, ponieważ wolał przebywać w towarzystwie dorosłych i angażować się w rozmowy, niż tylko się bawić. Według jego relacji później wyszło na jaw, że rzeczywiście był utalentowany, co spowodowało, że stał się jeszcze bardziej zróżnicowany, aż do czasu, gdy na światło dzienne wyszły jego pocieszenia w muzyce oraz karate/taekwondo. Okazuje się, że swoje zainteresowanie STEM i dyscypliną, której nauczył się podczas ulubionych zajęć pozalekcyjnych, przypisuje swojemu ostatecznemu członkostwu w Międzynarodowym Towarzystwie Wysokiego IQ Mensa.

Według Jamesa w końcu zanurzył się w świat sztuk walki do tego stopnia, że znalazł się nawet w kadrze narodowej USA na Igrzyska Olimpijskie w 1996 roku, skąd rzekomo został „zrekrutowany”. W rzeczywistości dał do zrozumienia, że został rzekomo wybrany do służenia narodowi, w związku z czym musiał zniknąć z powierzchni świata do czasu, gdy w 2004 r. niepowodzenie misji zmusiło go do ponownego wynurzenia się na powierzchnię. Ten były rzekomy tajny funkcjonariusz najwyraźniej nie miał wyboru ale zacząć od nowa ze względu na to, jak strasznie jego „misja” poszła nie tak, więc zdecydował się rozpocząć nowe, zwyczajne, spokojne życie w Tupelo w stanie Mississippi.
Niedługo po wylądowaniu w Stanie Magnolii James zdał sobie sprawę, że najlepszą dla niego opcją będzie powrót do korzeni, co skłoniło go do założenia własnej akademii mieszanych sztuk walki. Potem, gdy znalazł także miłość w miejscowej kobiecie o imieniu Janet, zaczął nie czuć się aż tak outsiderem, ale okazało się, że się mylił, gdy później próbował zostać konserwatywnym kongresmanem. Instruktor ten miał wiele zawodów, ale kiedyś naprawdę wierzył, że ma powołanie polityczne, ponieważ rzekomo jest bezpośrednim potomkiem jednego z ojców założycieli Ameryki, Williama Blounta.
Choć sala treningowa Jamesa do sportów walki, czyli sztuk walki, była całkiem udana, wkrótce zdecydował się rozpocząć także karierę jako agent ubezpieczeniowy, aby lepiej zapewnić byt swojej nowej rodzinie. Chciał zapewnić im jak najlepsze możliwości na każdym etapie życia, motywując go do ciężkiej pracy, zdobycia niezbędnych kwalifikacji i znalezienia pracy w Jacka Curtisa Agencja ubezpieczeniowa. Nikt wtedy nie wiedział, że ten nowicjusz nie tylko będzie prosperować w branży, ale stopniowo zacznie wykorzystywać swoje nowo zdobyte kontakty zewnętrzne, aby utorować sobie drogę także do polityki.

Według relacji Jamesa, kiedy ostatecznie kandydował do Izby Reprezentantów, miał duże wsparcie ze strony Partii Republikańskiej, a przełożeni posunęli się nawet do stwierdzenia, że ma złoty bilet do sukcesu. Jednak nic nie ułożyło się tak, jak sobie wyobrażał, odkąd zmierzył się z długoletnim przedstawicielem Demokratów Stevem Hollandem i zdecydował się publicznie wystąpić przeciwko swojej postaci. Wyborcy nie docenili jego taktyki, więc pomimo sukcesów jako instruktor sztuk walki, agent ubezpieczeniowy i gitarzysta/członek RoboDrum, przegrał miażdżąco – głosów było przeciwko niemu 85-15.
To był początek 2010 roku, kiedy cały świat Jamesa wywrócił się do góry nogami, gdy znalazł się bez celu – jego małżeństwo się rozpadło, nie miał stałej pracy, a rywalem był Paul Kevin Curtis. Z danych wynika, że pomiędzy duetem doszło do ostrego konfliktu nie tylko ze względu na rzekomą bliską więź instruktora z była żona zwolennika teorii spiskowych ale także odmowę opublikowania w jego gazecie raportu tego ostatniego na temat rzekomego rozległego czarnego rynku grabieży ciał. To potem podobno doprowadziło do tego, że mieli obsesję na punkcie siebie nawzajem – od wzajemnego spamowania połączeń online po kopiowanie manier, rywale rzekomo robili wszystko.

Ostatecznie sprawy między nimi zaczęły się sypać dopiero w 2012 roku, kiedy James został aresztowany pod zarzutem nieprzyzwoitego ujawnienia się za wielokrotne pokazywanie się młodym dziewczętom z sąsiedztwa. Został za to uznany winnym i skazany na 90 dni więzienia, po czym został również oskarżony o molestowanie trzech dziewcząt poniżej 16 roku życia, co doprowadziło do całkowitego zamknięcia jego studia treningowego. Następnie pod koniec kwietnia 2013 r. do jego drzwi zapukało FBI w związku z podejrzeniem, że na początku miesiąca wysyłał listy wypełnione rycyną do sędziny Sądu Federalnego Sadie Holland (matki Steve’a Hollanda), republikańskiego senatora z Mississippi Rogera Wickera i prezydenta Baracka Obamy.
Początkowo przypisywano te listy Kevinowi, teoretykowi spiskowemu, ale agenci szybko zorientowali się, że to nie on jest za to odpowiedzialny, ponieważ nie miał pojęcia, czym jest rycyna, ani nie miał umiejętności ani wiedzy, aby ją wyprodukować. Prawda jest taka, że koperty, w których wysłano te listy, nie zawierały adresów zwrotnych, ale analiza kryminalistyczna wykazała na wierzchu ślady jego starych adresów, jakby zostały zapisane i usunięte. Wtedy zapytano go, czy ma jakichś wrogów, żeby tylko on i wszyscy jego bliscy mieli wymienić Jamesa, którego podejrzane zachowanie w następnych dniach również nie poprawiło jego ogólnej sytuacji.
Chociaż koperty z listami wypełnione rycyną pochodziły z Tupelo, wskazywały bezpośrednio na Kevina, nie tylko ze względu na ślady lokalizacji, ale także fakt, że zawarte w nich notatki zawierały istotne, bezpośrednie wskazówki. Częściowo przeczytali: „Nikt wcześniej nie chciał mnie słuchać. Nadal są „Brakujące elementy”. Może teraz przykułem twoją uwagę, nawet jeśli oznacza to, że ktoś musi umrzeć… Nazywam się KC i zatwierdzam tę wiadomość. Ta ostatnia część to slogan Kevina, który rzekomo przejął od Jamesa, a „Brakujące elementy” to tytuł książki, którą pisał, co wskazywało śledczym, że został wrobiony.

W związku z tym, że w domu Jamesa znaleziono ślady rycyny, a James najwyraźniej używał młynka do kawy do podejrzanych działań, został aresztowany 27 kwietnia 2013 r., a następnie 3 czerwca postawiono mu formalny akt oskarżenia. Ostatecznie przyznał się do jednego z zarzutów rozwoju i posiadanie rycyny, a także trzy przypadki wysłania listów z pogróżkami w dniu 17 stycznia 2014 r., za co został skazany na 25 lat więzienia federalnego plus 5 lat zwolnienia pod nadzorem. Dlatego dzisiaj, w wieku 53 lat, były odtwórca roli Wayne’a Newtona i instruktor sztuk walki przebywa w więzieniu Stanów Zjednoczonych o zaostrzonym rygorze w Tucson, gdzie pozostanie do planowanej daty zwolnienia przypadającej na 15 sierpnia 2034 r.