Źródło zdjęcia: ABC NewsPocząwszy od 2012 roku, Carlsbad w Kalifornii stał się centrum zainteresowania mediów po tym, jak w ich domu doszło do śmierci w wyniku strzelaniny. NBC „Dateline: The House on Badger Lane” opisuje morderstwo Jasona Harpera po rzekomej kłótni w domu, który dzielił z rodziną. Złożone śledztwo, po którym nastąpiły dwa głośne procesy, doprowadziło do ostatecznego skazania zabójcy Jasona. Tak więc, jeśli jesteś ciekawy, co się z nim stało, mamy cię w zasięgu.
Jason urodził się w październiku 1972 roku. Jego rodzina opisywała mieszkańca Kalifornii jako kochającego syna i ojca. Po ukończeniu szkoły średniej uczęszczał na Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles i był odnoszącym sukcesy siatkarzem. Później uzyskał tytuł magistra edukacji, a w czasie incydentu pracował jako nauczyciel matematyki i trener siatkówki w liceum w Carlsbad. Jason był już wtedy żonaty z Julie Harper od ponad dziesięciu lat i mieli razem troje małych dzieci.

Około godziny 23:00 7 sierpnia 2012 r. policja otrzymała wezwanie do kontroli społecznej w domu Harperów. Przybyli i znaleźli Jasona w głównej sypialni, martwego od rany postrzałowej spowodowanej przez dwulufowego derringera. Strzał przeszył lewą stronę jego tułowia i przeszył serce, zabijając go. Niedługo potem policja mogła dokonać aresztowania. W rzeczywistości wezwanie do kontroli socjalnej pochodziło od prawnika sprawcy.
Julie Harper została aresztowana około 16 godzin po morderstwie. Śledczy odkryli następnie niepokojącą historię dotyczącą tego, co stało się z Jasonem. Około pięć dni przed incydentem Julie złożyła pozew o rozwód i… wycofał się prawie 20.000 dolarów. Według Julie jej mąż był fizycznie i werbalnie obraźliwy przez całe ich małżeństwo, a ona twierdziła, że wcześniej wielokrotnie ją zgwałcił.

Źródło zdjęcia: ABC News
W dniu incydentu Julie powiedziała policji, że kłócili się o komputer Jasona, którego nie mógł znaleźć. Twierdziła, że na nią krzyczał, a ten argument nasilił się, gdy zaatakował ją i… groźny zabić ją. Julie stwierdziła, że bała się, że ponownie ją zgwałci, i dlatego zastrzeliła go w samoobronie. Później adwokaci Julie zaprezentowali również stare nagrania wideo, na których rzekomo przesłuchano Jasona krzyczeć na nią. Ale działania Julie natychmiast po strzelaninie wzbudziły wiele podejrzeń. Nigdy nie zadzwoniła pod numer 911 po zastrzeleniu Jasona pewnego ranka.
Zamiast tego Julie przykryła ciało Jasona kocem i ubraniami. Ich troje dzieci, które miały mniej niż 10 lat, oglądało w tym czasie telewizję. Zabrała je na śniadanie, a potem zostawiła je swojej siostrze, zanim pojawiła się w biurze ojca około 15:30 tego dnia. Dopiero po skontaktowaniu się z obrońcą w sprawach karnych zawiadomili policję o śmierci Jasona. Narzędzie zbrodni nigdy nie zostało odzyskane. Jednak w domu jej ojca śledczy odzyskali torbę wyjazdową, w której znajdowały się paszporty jej i jej dzieci oraz dużo pieniędzy.
Po raz pierwszy stanęła przed sądem w 2014 roku. W październiku tego samego roku sędzia ogłosił unieważniony proces po tym, jak została uniewinniona od morderstwa pierwszego stopnia, a ława przysięgłych utknęła w martwym punkcie w sprawie mniejszych zarzutów. Drugi proces odbył się w 2015 roku, gdzie została osądzona za morderstwo drugiego stopnia. Tym razem ława przysięgłych uznała Julie za winną. W emocjonalnej próbie zeznawały również dzieci. W końcu Julie została skazana na 40 lat więzienia za zabicie męża. Zawsze twierdziła, że to samoobrona.