Tutenchamon, według najlepszych domysłów archeologów, historyków i kryminalistyków, był chorowitym, wsobny monarcha z szpotawą nogą, który jako nastolatek zmarł z przyczyn naturalnych i fizycznie nie był w stanie stanąć prosto, nie mówiąc już o wchodzeniu do bitwy.
Ten Tut byłby prawdopodobnie trudny do sprzedania na spotkaniu na boisku. Więc twórcy Czy , nowy miniserial na kanale kablowym Spike, przedstawia nam własnego Tutenchamona: bohatera akcji, który niczym egipski Robin Hood wystrzeliwuje strzały ze swojego rydwanu i prowadzi najazd komandosów na pałac wrogów; ogier, który uprawia seks na pustyni z piękną wieśniaczką, a następnie sprowadza ją z powrotem do Teb i zajdzie w ciążę, powodując problemy z żoną. (Jego żona też jest jego przyrodnią siostrą, ale jest to historycznie dokładne).
Jeśli masz zamiar obrać tę trasę, równie dobrze możesz iść na całość i teasery bo Tut sprawił, że wyglądało na to, że może to być kiczowaty, przesadny spektakl, wystarczająco kiepski, by być dobrą zabawą.
Pełny sześciogodzinny pakiet (rozpoczyna się w niedzielę wieczorem) ma swoje zwariowane momenty. Istnieją starożytne egipskie tancerki, które ożywiają królewskie wesela i egzekucje rutynami przypominającymi tancerzy z Knicks City. Jest ekstrawagancko ubrany i brodaty król i książę Mitanni, wrogowie Egiptu, Rick James i Rick James Jr. Jest dziewczyna faraona w śpiączce.
Być może najlepszą ze wszystkiego jest tendencja dialogów (autorami są Bradley Bredeweg, Peter Paige i Michael Vickerman) do brzmienia jak gra wstępna, niezależnie od jej prawdziwego celu. Dobrze osłaniasz swój bok, panie. Pojedziesz ze mną, Lagusie? Zagoiłeś nie tylko moje rany. Nie jestem tylko twoją królową. Jestem twoją siostrą.
Kredyt...Kolec
Niestety Tut, pod kierownictwem weterana telewizji Davida Von Anckena, nie osiąga statusu klasyka obozowego. Podobnie jak w przypadku wielu dramatów z epoki, jest nieco niemądry i przeważnie nudny. Pomimo przewagi scenerii i historii w dużej mierze nietkniętej przez telewizję, serial opiera się na typowych sytuacjach i postaciach dworskich intryg — nękanym monarchą, obłudnym doradcy, lojalnym ochroniarzu, morderczej królowej — które można znaleźć w Anglii, Włoszech, Chiny czy Westeros.
Po początkowej scenie, w której młody Tut przeciwstawia się despotycznemu ojcu, Echnatonowi, historia przeskakuje do teraźniejszości serialu, w której Tut (Avan Jogia) jest nastoletnim faraonem pod kciukiem swojego wezyra (Ben Kingsley), jego generała (Nonso Anozie), jego arcykapłana (Alexander Siddig) i jego siostry-żony (Sibylla Deen). Jak wielu filmowych monarchów przed nim, przebiera się i spaceruje wśród swoich ludzi, aby lepiej zrozumieć, co się dzieje. Jest to pierwszy krok do jego utwierdzania się w roli oświeconego króla-wojownika, a także sposób, dzięki któremu spotyka Suhad (Kylie Bunbury), córkę wspaniałego farmera (nie ma go w zapiskach historycznych), która dzięki kilku zdumiewającym zbiegom okoliczności zostaje jego małżonką. .
Niektóre z nich są kręcone w marokańskich lokalizacjach, a inne na planach — rozległe przestrzenie pokryte płytą gipsową i animacją komputerową — które przypominają duże, nowe, w większości puste kurorty, które można znaleźć w mniej tropikalnych miejscowościach turystycznych. Pan Von Ancken inscenizuje sceny akcji niezdarnie i pobieżnie, ale być może odzwierciedlając tradycyjnie męską grupę demograficzną Spike'a, zwraca baczną uwagę na ciała pani Deen i pani Bunbury, ocierając się o granice zwykłej nagości kabli i przedstawiając zaskakująco gimnastyczny seks.
Członkowie obsady wydają się zarażeni ogólnym banałem, decydując się na ponurą powagę, gdy wypowiadają takie linie, jak Wszyscy chodzimy w cieniu między światłem a ciemnością, zostanę zapomniany w piasku i czasie i tej cudownie mieszanej metaforze, w odniesieniu do epidemii: choroba rośnie jak tama w tych murach. Wkrótce wybuchnie jak powódź. Pan Jogia i pani Bunbury pojawili się razem w serialu ABC Family Twisted, a ich występy tutaj nie różnią się zbytnio od tych, które występowali jako nastolatkowie z przedmieść Ameryki.
Wygląda na to, że pan Siddig wyczuł, czego potrzebuje serial, wnosząc trochę przerażającego przerażenia do swojego wizerunku zdradzieckiego księdza. Osobą, która naprawdę mogła przesadzić, był pan Kingsley. Przeważnie jednak pomniejsza wezyra, zachowując nienaruszoną godność (pomimo zawstydzającego makijażu oczu), ale nie robiąc nic, aby podnieść puls serialu.
Zapewne wiesz, jak kończy się ta historia, ale na wypadek, gdybyś zapomniał, pan Von Ancken każe Tutowi przyjrzeć się swojej własnej masce pogrzebowej, znanej nam z okładki katalogu Skarby Tutanchamona. Gdyby mógł spojrzeć w przyszłość przez trzy tysiąclecia i zobaczyć Tuta, mógłby żałować, że jego grób pozostał nieodkryty trochę dłużej.