Czy życie to życie oparte na prawdziwej historii?

Wyreżyserowany przez Dani de la Torre film „Live Is Life” (lub „Live Is Life: La Gran Aventura”) jest Hiszpański film osadzony w 1985 roku film przygodowy śledzi Rodriego (Adrián Baena), który wraca do rodzinnego miasta i spotyka się z przyjaciółmi na ostatnie lato, zanim będą musieli wkroczyć w świat dorosłych. Aby utrzymać przy życiu ducha ich przyjaźni, cała piątka wyrusza na przygodę, uciekając w wigilię św. Jana. Ich celem jest upolowanie legendarnego magicznego kwiatu, który podobno rośnie na wysokiej górze i może spełnić każde życzenie.

Wspomnienia, które młodzi nastolatki tworzą podczas swoich poszukiwań, są tymi, które, miejmy nadzieję, będą pielęgnować do końca życia. Nostalgiczna i magiczna atmosfera filmu przykuwa uwagę widzów podczas podróży, którą podejmuje pięcioro nastolatków. Co więcej, tematy zbliżającej się dorosłości i dryfujących relacji są tematami, do których wielu widzów nie może się powstrzymać. Wielu jest również ciekawi, czy „Live is Life” jest inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, czy po prostu fikcją. Cóż, jesteśmy tutaj, aby zbadać, jak zakorzeniony jest hiszpański film w rzeczywistości.

Czy Live Is Life to prawdziwa historia?

Tak, „Live is Life” jest częściowo oparte na prawdziwej historii. Film został napisany przez Alberta Espinosa i Puiga, którego inne prace to „Tonis Welt” i „The Red Band Society”. Pisarz czerpał inspirację ze swojego życia, a wiele doświadczeń Rodriego odzwierciedla jego własne. Jednak akcja filmu w galicyjskim mieście jest inspirowana dzieciństwem reżysera Dani de la Torre. Ponadto Albert spędzał lato w Cardedeu w Hiszpanii; jego letnie eskapady były inspiracją dla kilku wydarzeń w filmie.

Kiedy Dani przeczytał scenariusz, zauważył, jak podobny był do jego własnego dzieciństwa. Następnie podjęto decyzję o zmianie scenografii filmu na Galicję, Apin, gdzie 23 czerwca z wielkim zapałem obchodzona jest wigilia św. Jana. Zarówno reżyser, jak i scenarzysta filmu inspirowali się nostalgią, by dać z siebie wszystko i urzeczywistnić swoją wizję. Tematy w filmie przygodowym pokazują, jak nastolatkowie żyli w latach 80., a najważniejsze z nich to zastraszanie i używanie narkotyków.

Przedstawienie nadużywania substancji było pomysłem reżysera, który widział podobne rzeczy u braci swoich przyjaciół. Albert czuł, że osąd, że działania mogą wzbudzić wśród obecnej młodzieży, jeśli chodzi o narkotyki, nie był czymś, co zrobiliby młodzi ludzie w latach 80-tych. W międzyczasie Dani zauważył potrzebę przywrócenia przygód i dobrego samopoczucia motywów filmów osadzonych w latach 80-tych. „Tęsknię za filmami przygodowymi z lat 80., takimi jak „Stand By Me” i „The Goonies”, on powiedział Termin ostateczny.

Filmowiec kontynuował: „Tego rodzaju kino zaginęło i istnieje tylko w „Stranger Things” i „It”. To filmy z dużą dawką rozrywki, które czynią nas lepszymi ludźmi – zachęcają nas do życia, do marzyć i jak najlepiej wykorzystać możliwości. Ten środek w kinie został utracony – teraz to tylko niezależne historie lub hity kinowe”.

„Live is Life” może nie jest do końca prawdziwą historią, ale wspomnienia twórców rzeczywiście zainspirowały kilka wydarzeń przedstawionych w filmie. Emocje i pragnienia okazywane przez przyjaciół w filmie przygodowym wydają się przypominać to, jak czuła się większość nastolatków w tamtym okresie. Nie tylko to, tytuł filmu jest inspirowany tytułową piosenką z 1984 roku ukochanego austriackiego zespołu pop-rockowego Opus, a nawet można go usłyszeć w tle w scenach.

Copyright © Wszelkie Prawa Zastrzeżone | cm-ob.pt