Dlaczego i jak Moe Berg został szpiegiem? Kto go zrekrutował?

W biografii Bena Lewina był film „Łapacz był szpiegiem” – słynny łapacz baseballu Moe Berg dołącza do Biura Służb Strategicznych, aby zostać szpiegiem. Moe pragnie pracy w terenie, aby służyć swojemu krajowi podczas II wojny światowej, zamiast ograniczać się do pracy za biurkiem. Kiedy jego przełożony Bill Donovan zostaje przekonany o jego zdolnościach i odwadze, ten pierwszy przydziela temu drugiemu zadanie zabicia Wernera Heisenberga i położenia kresu rzekomym wysiłkom Niemiec zmierzającym do zbudowania bomby atomowej. Mimo że film oparty jest na prawdziwej historii, w jego narracji jest kilka luk dotyczących prawdy o rekrutacji Moe na szpiega!

Wizyta w Japonii i OIAA

Kluczowym momentem w życiu Moe Berga była japońska trasa koncertowa w 1934 roku, w której brał udział grupa amerykańskich gwiazd, które miały rozegrać serię meczów pokazowych przeciwko gwiazdorskiej japońskiej drużynie. Podczas wizyty Moe udał się do Szpitala Świętego Łukasza i wspiął się na górę, aby zobaczyć panoramiczny widok na Tokio. Następnie za pomocą kamery filmowej nakręcił miasto, przedstawiając stocznie, kompleksy przemysłowe i obiekty wojskowe wokół Zatoki Tokijskiej. Po rozpoczęciu II wojny światowej wybitny biznesmen Nelson Rockefeller założył Biuro ds. Spraw Międzyamerykańskich (OIAA), które zajmowało się wywiadem politycznym, gospodarczym i propagandą w Ameryce Łacińskiej, zgodnie z książką Nicholasa Dawidoffa „Łuszący był szpiegiem”: Tajemnicze życie Moe Berga.

Źródło zdjęcia: Biblioteka Publiczna Nowego Jorku

Po wycofaniu się z baseballu Moe rozpoczął pracę jako konsultant Rockefellera. „Ten program sięga znacznie głębiej. Może obejmować na przykład zdrowie i lekkoatletykę, odżywianie i dietę oraz badanie najlepszych sposobów promowania dobrej woli między krajami półkuli. To program długoterminowy, który musi trwać przez stulecia” – powiedział Moe o przystąpieniu do OIAA, zgodnie z książką Dawidoffa. Po dołączeniu do OIAA Moe chciał być w centrum akcji. Aby zdobyć to miejsce, współpracował z Biurem Służb Strategicznych, amerykańską wersją brytyjskiego MI6, przy wyświetlaniu filmów, które nagrał podczas swojej podróży do Japonii kilka lat temu.

Filmy nie były przydatne dla osób obecnych na pokazie. Nagrania miały osiem lat, co znacząco wpłynęło na użyteczność taśm filmowych nagranych przez byłego baseballistę. Jednak jego entuzjazm w służbie ojczyźnie nie pozostał niezauważony. „Berg został zauważony. Niecały rok wcześniej był łapaczem byków. Teraz zdobył potężną publiczność w Waszyngtonie” – napisał Dawidoff w swojej książce.

Zostać szpiegiem

Moe szybko zdał sobie sprawę, że Ameryka Łacińska nie jest polem bitwy w przypadku II wojny światowej. Chciał wziąć udział w akcji i aby spełnić swoje marzenie, zrezygnował z OIAA. To właśnie wtedy OSS stało się jego nowym domem. Pułkownik OSS, Ellery Huntington, uważał, że Berg był „doskonałym materiałem do OSS”. W filmie Bill Donovan, szef OSS, osobiście rekrutuje Moe do OSS. Dawidoff nie jest co do tego pewien. „Nie jest pewne, czy William Donovan miał bezpośredni wpływ na uczynienie Moe Berga człowiekiem OSS, ale bez wątpienia Donovan lubił niezwykłych, utalentowanych ludzi” – czytamy w jego książce.

Huntington, który był wówczas zastępcą dyrektora operacyjnego OSS, poręczył za możliwości Moe w notatce, którą napisał do szefa Oddziału Operacji Specjalnych, komandora porucznika R. Davisa Halliwella, przedstawiając byłego baseballistę. W międzyczasie Stany Zjednoczone zaczęły wierzyć, że Niemcy budują bombę atomową pod przewodnictwem Wernera Heisenberga jako pomysłodawcy misji. OSS potrzebowało do zbadania sprawy szpiega znającego kilka języków i ostatecznie wybrano Moe. Wezwano go do biura pułkownika Howarda Dixa, który kierował sekcją techniczną OSS.

Misją Dixa dla Moe było sprawdzenie, czy Niemcy budują bombę atomową. „Oni [Niemcy] mogą nas zabrać od drugiej do północy, jeśli najpierw dostaną tę rzecz [bombę]. Dowiedz się, co robią, a my to wygramy” – powiedział Dix Moe, zgodnie z książką Dawidoffa. „Masz dobrego szpiega, takiego jak Berg, dużą organizację, taką jak OSS, prawdopodobnie się o tym dowiedzieli. Mówiliśmy ludziom, czego mają szukać, nie mówiąc im dlaczego. Facet taki jak Berg mógłby nauczyć się więcej, niż byś chciał. Był ich gorącym rodem, jednym z najlepszych” – Robert Furman powiedział o wyborze Berga w artykule „The Catcher Was a Spy”.

Po dotarciu do Europy Berg był odpowiedzialny za misję zabicia Heisenberga. Jednakże był pewien haczyk. „Zadaniem Berga było przyjrzenie się Heisenbergowi. Miał strzelać tylko wtedy, gdy usłyszał bezsporne dowody, że niemiecka bomba jest już na ukończeniu” – napisał Dawidoff. Ponieważ był przekonany, że Heisenberg nie stanowi zagrożenia, były baseballista odszedł od naukowca, nie zabijając go.

Copyright © Wszelkie Prawa Zastrzeżone | cm-ob.pt