Dzięki serialowi HBO „Wspaniałe zdjęcie, piękne życie: twarzą w twarz z tajemnicą rodzinną”, w którym zagłębiamy się w rzekome przestępstwa pedofilskie Williama „Billa” Flickingera, otrzymujemy naprawdę dokument inny niż wszystkie. W końcu zawiera nie tylko dokumenty archiwalne, ale także ekskluzywne wywiady z jego potomstwem, a także niektórymi innymi ofiarami, aby naprawdę rzucić światło na wpływ jego ohydnych czynów. Jeśli więc po prostu chcesz dowiedzieć się o nim więcej – ze szczególnym uwzględnieniem jego pochodzenia, jego tak zwanego „uzależnienia”, a także jego ostatecznego losu – mamy dla Ciebie niezbędne szczegóły.
Podobno było to na początku lat trzydziestych XX wieku, kiedy Bill przyszedł na ten świat jako cenny młody chłopak pełen miłości, ale wszystko się zmieniło, gdy tylko dorósł i wkroczył w okres dojrzewania. Prawda jest taka, że absolutnie uwielbiał swoją matkę, ale tak naprawdę nie miał dobrych relacji z ojcem ze względu na napięty harmonogram tego ostatniego jako dyrektora Zippo, niewierność i pogardę dla swojej płci. „[Mój tata] i ja nie byliśmy ze sobą zbyt blisko” – ujawnił podczas produkcji. „Tak bardzo chciał dziewczyny; nie chciał chłopca. Jeśli zrobiłem coś niestosownego, dostawałem za to lanie. To był trudny czas.”

Ale, niestety, nic tego nie usprawiedliwia faktu, że Bill rzeczywiście fascynował się młodymi dziewczynami, niezależnie od jego wieku, i rzekomo wykorzystywał to przy każdej nadarzającej się okazji. W tych chwilach zauroczenia wydawało się, że nie ma znaczenia, czy jest mężem Bożym, czy udało mu się wyrobić sobie sławę jako kręgarz w rodzinnym stanie Pensylwania, czy też był żonaty. W rzeczywistości najwyraźniej molestował zarówno własną córkę, jak i wnuczkę – jego ofiarami były pozornie nie tylko obce osoby, ale także jego własna krew, o której jego żona wiedziała, ale milczała o tym ze strachu.
To dlatego, że według oryginału Bill był wobec niej wręcz okropnie obraźliwy i do tego stopnia, że rzekomo wykorzystywała samookaleczanie jako zawiły sposób, by po prostu coś poczuć. Wracając do przestępstw pedofilskich jej małżonka, trzeba przyznać, że molestował ich córkę, gdy miała zaledwie 5 lat (około 1965 r.), prawie dokładnie dziesięć lat przed pierwszym publicznym oskarżeniem. W 1975 roku ten chiropraktyk został oskarżony o ustawowy gwałt na 12-latku, ale ponieważ było to jego „pierwsze wykroczenie”, został zwolniony za zwykłe uderzenie w nadgarstek z dwuletnim zawieszeniem w zawieszeniu.

To zdanie pozwoliło Billowi na przeprowadzkę do Harrisburga na przełomie lat 70. i 80. XX wieku z praktycznie czystym kontem, co oznacza, że mógł bez większych problemów kontynuować swoją pracę chiropraktyczną. To znaczy do czasu, gdy w 1982 r. odkryto, że pracownik kliniki Herd Chiropractic Clinic „swobodnie seksualnie zachowywał się w stosunku do swoich pacjentów, z których część była dziećmi, i swojego personelu” oraz nastoletniej córki swojego szefa. Tak naprawdę nie postawiono mu żadnych zarzutów w związku z tym tę sprawę, mimo to właściciele ośrodka zgłosili go komisji lekarskiej, co, według danych stanu Pensylwania, spowodowało cofnięcie mu licencji na stałe.
Wtedy Bill kupił samochód kempingowy, spakował dom i zaczął wraz z żoną przenosić się od stanu do stanu, aby zarabiać na życie jako sprzedawca na targach, zanim ostatecznie osiadł na Florydzie. Tak czy inaczej, jego „uzależnienie” nie ustało ani na chwilę – dowodem jest jego kamera wideo, która zapisała nagrania młodych dziewcząt z różnych wydarzeń branżowych, a potem pojawia się oskarżenie, że molestował swoją wnuczkę Angie. Co więcej, w 1992 roku został skazany na 4,5 roku więzienia za grę na skrzypcach 11-latkowi na Jarmarku Młodzieży w hrabstwie Dade – był to jego pierwszy i ostatni pobyt w więzieniu pomimo twierdzeń, że kontynuował swoją drogę.

Z dokumentu wynika, że Bill faktycznie molestował nieletnich, nawet gdy miał 80 lat — jego żona zmarła po tym, jak zostawiła go na polecenie córki, rodzina ograniczyła z nim kontakt do absolutnego minimum, a on źle się czuł, ale nic to nie dało. zrobiło różnicę. Nigdy więcej nie postawiono mu zarzutów, ponieważ albo młode dziewczyny nie chciały zgłaszać się na policję ani do sądu, albo otaczający je dorośli uznali, że podążanie ścieżką prawną nie będzie właściwym krokiem.
Ostatecznie Bill rzekomo zmarł w ośrodku opieki w Miami na Florydzie — dokładna data i przyczyna jego śmierci nie są w chwili pisania tego tekstu jasne, ponieważ nie znaleźliśmy nawet nekrologu na jego temat, ale możliwe jest, że zmarł ze względu na pogarszający się stan zdrowia . Należy również wspomnieć, że jego rodzina w rzeczywistości przekazała jego ciało nauce, zamiast go pochować lub poddać kremacji, ponieważ według filmu żadna z nich nie chciała zajmować się całym procesem. Ponadto należy zauważyć, że wierzył, że pójdzie do nieba, ponieważ Bóg już by mu przebaczył bez względu na wszystko.