Rebel Ridge: Czy Terry Richmond jest wzorowany na prawdziwym byłym żołnierzu piechoty morskiej?

Źródło obrazu: Allyson Riggs/Netflix

Netflix „ Wzgórze Rebeliantów opowiada historię niejakiego Terry'ego Richmonda, który zostaje wciągnięty w korupcję w tytułowe miasto . Całkowicie obcy w okolicy, przybywa tam, aby ratować swojego kuzyna. Po drodze zostaje jednak zatrzymany przez policję, która pod fałszywym pretekstem zabiera pieniądze. Desperacko chcę to mieć jego kuzyn Mike uwolniony tak szybko, jak to możliwe, Terry próbuje znaleźć inne sposoby, ale system okazuje się bardziej nieprzyjazny, niż się spodziewano. Im bardziej próbuje znaleźć sposób na pracę z systemem, tym bardziej walczy ze skorumpowanymi gliniarzami. Pomimo swojego wyglądu przypominającego „jednoosobową armię”, sprawia wrażenie osoby, z którą można się łatwo utożsamić, i jest ku temu dobry powód. SPOILERY PRZED

Fikcyjny Terry Richmond’s jest inspirowany prawdziwymi przypadkami przepadku mienia cywilnego

Źródło obrazu: Allyson Riggs/Netflix

„Rebel Ridge” to fikcyjna opowieść napisana i wyreżyserowana przez Jeremy’ego Saulniera, który na pomysł nakręcenia filmu wpadł po przeczytaniu o mętnych wodach prawa dotyczącego przepadku mienia cywilnego. Reżyser powiedział firmie Polygon, że badając ten temat, odkrył, że ta praktyka prawnicza jest często stosowana przez organy ścigania. Odkrył, że nawet tam, gdzie jest to niezgodne z prawem, władze istnieją sposoby na ominięcie tego zakazu i „przejmowanie mienia obywateli bez wiązania go z zarzutami karnymi”. Odnalazł kilka przypadków, w których ofiarami tej praktyki padli niewinni ludzie.

Podał przykład farmerów z Teksasu, którym skonfiskowano cały majątek i sprzęt rolniczy ze względu na kilka sadzonek marihuany znajdujących się na ich posiadłości, oraz pokerzystów, którym odebrano pieniądze w związku z podejrzeniem bycia handlarzami narkotyków, ponieważ przekroczyli granicę stanu ze swoją wygraną. Pomysł ten stworzył kontekst dla Saulniera, ale kiedy usiadł, aby napisać tę historię, nie miał na myśli żadnego konkretnego przypadku. Sytuacja Terry'ego jest podobna do tej, której wiele osób doświadczyło w prawdziwym życiu, ale to wszystko. Postać grana przez Aarona Pierre’a jest głęboko zakorzeniona w fikcji.

Źródło obrazu: Allyson Riggs/Netflix

Chociaż sytuacja była jasna, Saulnier musiał stworzyć postać, która mogłaby wtargnąć do miasta i walczyć z jego zepsuciem. Podświadomie czerpał z „Pierwszej krwi” i dopiero przy rozpoczęciu zdjęć do filmu zdał sobie sprawę z nawiązań do Sylwestra Stallone’a film. Opierając się na inspiracji, postanowił nadać tej postaci zachodni charakter, jednocześnie na nią patrząc Clinta Eastwooda Człowiek bez imienia, który wjeżdża do miasta na koniu. W przypadku Terry’ego jego rower był jego koniem.

W tym samym duchu Saulnier chciał zachować tajemnicę otaczającą przeszłość Terry’ego. Niewiele o nim wiemy; wszystko, co zostaje ujawnione, odbywa się za pośrednictwem innych postaci. Scenarzysta i reżyser zadbał także o to, aby Terry nie zabierał głosu bez potrzeby. Inaczej Johna Rambo , chciał, aby Terry nie był konfrontacyjny i preferował nieśmiercionośne sposoby walki. Interesowało go także zbadanie „dynamiki weterana wojskowego, którego pierwsze doświadczenie bojowe miało miejsce w Stanach Zjednoczonych Ameryki”. Co więcej, ugruntował tę postać i uczynił go takim samym jak wszyscy inni, każąc mu zmagać się z biurokracją i próbując rozgryźć system, aby wiedzieć, jak uzyskać to, czego chce, nie sprawiając przy tym większych kłopotów.

Aaron Pierre wniósł do tej roli większą głębię

Źródło obrazu: Allyson Riggs/Netflix

Choć Saulnier spisał wszystko Terry’ego na papierze, dopiero pojawienie się aktora Aarona Pierre’a nadało tej postaci nowy wymiar. Reżyser zdradził, że Pierre całkowicie poświęcił się tej roli. Był bardzo lojalny wobec scenariusza, ale nie wahał się wnieść do tego własnego doświadczenia i doradzić, w jaki sposób można lepiej przedstawić pewne elementy postaci i jej sytuacji.

Saulnier podał przykład języka, którego początkowo używał podczas pisania scenariusza, oraz zmian, jakie wprowadził w nim Pierre. Doskonalił akcent, nieustannie próbując dowiedzieć się więcej o bohaterze, jego motywacjach i pochodzeniu, nawet jeśli nie są one wyraźnie pokazane w filmie. Przygotowywał się także na fizyczność, jakiej wymagała jego rola, korzystając z już nawiązanych relacji z koordynatorem kaskaderów Keithem Woulardem. Reżyser, aktor i ekipa współpracowali znakomicie, aby przedstawić Terry'ego w sposób jak najbardziej zbliżony do rzeczywistości, mimo że jest on całkowicie fikcyjny.