Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje telewizja, jest kolejna luźno autobiograficzna, jednokamerowa dramat z show-biznesu. Jako społeczeństwo jesteśmy w pełni zaopatrzeni w ten gatunek. A teraz jest jeszcze mniejszy powód, by dodawać coś nowego do szkatuły, bo trudno wyobrazić sobie, żeby ktoś robił to lepiej niż Pamela Adlon.
Sezon 1 jej serii Better Things był solidny i inteligentny, a sezon 2, którego premiera odbędzie się w czwartek na FX, to ogromny krok naprzód. W tym sezonie serial ma dodatkową teksturę, z większą ciekawością postaci, a jego szczerość i intymność są w pełni zasłużone.
Pani Adlon, która również wyreżyserowała każdy odcinek w tym sezonie, jest bardziej ugruntowana i zakotwiczona w swojej roli Sam Fox, aktorki i samotnej matki trzech córek. Każdy czegoś od niej chce — jej córki są często rozdrażnione i wymagające, a jej brytyjska matka Phyllis (Celia Imrie), mieszkająca po drugiej stronie ulicy, nie ma prawdziwych granic. Przyjaciele Sam mogą być nieświadomi, a jej zalotnicy jakoś nigdy nie mówią właściwej rzeczy.
Better Things to efekt współpracy między panią Adlon i Louisem C.K., współtwórcą serialu, jednym z jego producentów wykonawczych oraz scenarzystą lub współautorem niemal każdego odcinka. Jego program Louie podjął tam, gdzie zakończył się Curb Your Enthusiasm, jeśli chodzi o autobiograficznych, komediowych, żrących komedii, ale w stylu i strukturze, które były kinowe i często eksperymentalne. Z drugiej strony, Better Things ma prosty format, więc jego wielkim skokiem jest wrażliwość: nie jest ani neurotyczny, ani egocentryczny.
Tegoroczna telewizja oferowała pomysłowość, humor, przekorę i nadzieję. Oto niektóre z najważniejszych wydarzeń wybranych przez krytyków telewizyjnych The Times:
Przedstawienia tak liryczne, ambitne i oparte na postaciach jak Better Things — Transparent , Fleabag , Master of None — często skupiają się na postaciach, które zastanawiają się, czy świat kiedykolwiek zobaczy lub zaakceptuje to, kim naprawdę są. Nie tak tutaj. Sam zna siebie, a ludzie wokół niej też ją znają; jej szczerość może być brutalna, ale przede wszystkim jest skuteczna. Na innych programach postacie patrzą pytająco, ze smutkiem na siebie w lustrze. Momenty, w których widzimy, jak Sam upuszcza maskę, nie są momentami, kiedy patrzy na siebie: są, gdy siedzi w toalecie. Ona się nie zgubiła. Jest po prostu zmęczona.
Co miesiąc do platform streamingowych dodawane są nowe filmy i programy telewizyjne. Oto tytuły, które naszym zdaniem są najciekawsze w grudniu.
Te chwile pewnej uczciwości, kiedy Sam jest w pełni uwolniony, to momenty, w których Lepsze Rzeczy błyszczą najjaśniej. Odcinek 2, Rising, zawiera jeden z najlepszych monologów telewizyjnych od lat, w którym Sam wdziera się w kochankę blah, która (głupio) oskarżyła ją o bycie wredną. Nienawidzę cię od pierwszej minuty naszej pierwszej randki i spotykam się z tobą od trzech tygodni, mówi. Taka jestem miła!
Pomaga to, że gra pani Adlon jest zestawiona z innymi mocnymi zwrotami, zwłaszcza aktorkami, które grają jej córki: Mikey Madison jako Max, najstarsza, której głos jest zawsze o jedno drżenie od szlochu; Hannah Alligood jako Frankie, mądrala i butch; i Olivia Edward jako książę, najmłodszy, cichy współkonspirator do swojej matki i babci. (Jedynym, który naprawdę lubię, jest Duke, przyznaje Phyllis w pewnym momencie).
W Better Things jest tyle krzyków i wrzasków, a część tego chaosu wykrwawiała energię z pierwszego sezonu. Tutaj kłótnia graniczy z symfonią, lepiej modulowaną, aby wydobyć różnice między zawodzeniami. Max i Frankie utrzymują stałą mamę? Mamo? Mamo? zestaw żądań, które Sam analizuje, w dużej mierze je wyłączając. Ale kiedy Max urodzi poważną mamę, czy mogę z tobą porozmawiać? Sam zabiera się do działania. Jej matka emanuje dziwaczną angielską złośliwością, ale w jednym z najbardziej poruszających łuków sezonu boi się przyznać przed sobą lub kimkolwiek innym, jak bardzo by się zgubiła bez Sama i dziewcząt.
To przerażające dla niej i przerażająca presja dla Sama. Po prostu zamierzam to zrobić, dopóki nie będę mógł tego zrobić, Sam mówi swojemu nieobecnemu bratu o opiece matki, ukazując artystyczną praktyczność, która generalnie prowadzi ją do współczującej ścieżki najmniejszego oporu. Możesz nienawidzić brudnego chłopaka swojej córki i nadal zdecydować się nie wtrącać. Sprawy mogą być trudne i OK. jednocześnie ziarno mądrości nie tylko dla kobiet, ale popularne wśród nas. W tej bitwie jest piękno, humor i wyjątkowość, a żaden program nie jest lepszy w oddaniu głosu niż Better Things.