Nieumarli pasażerowie samolotu w medycznym Whodunit

Mia Maestro jako federalny inspektor zdrowia w The Strain, który debiutuje w niedzielę na FX.

Centra Kontroli Chorób nie zawsze cieszą się dobrą opinią. W The Walking Dead były pustą skorupą, która prawie zabiła obsadę, zanim uległa autodestrukcji w kuli ognia. Tak więc w nowej serii FX Szczep, od niedzieli miło jest widzieć, jak agencja zyskuje szacunek. Możesz stworzyć grę do picia z czasów, o których wspomina się w tonach zwykle zarezerwowanych dla superbohaterów lub strojów kontrwywiadu. To miejsce zbrodni jest teraz objęte CDC. autorytet! deklaruje bohater i nikt na ekranie się nie śmieje.

Będziesz się śmiać w domu, ale to w porządku, ponieważ The Strain — mieszanka wampirów, byłych nazistów i Contagion — nie traktuje siebie zbyt poważnie. To czyni go niezwykłym wśród głośnych seriali kablowych i jest to zasługą twórców serialu, Guillermo del Toro i Chucka Hogana, którzy oparli go na własnej serii powieści.

Biorąc pod uwagę zaangażowanie pana del Toro, reżysera takich filmów jak Labirynt Pana i Piekielny chłopiec, zbliżasz się do The Strain, oczekując pewnego stylu i brio, nadziei wzmocnionej obecnością Carltona Cuse (Zagubiony) jako showrunnera. Pierwszy odcinek jest zatem niepokojący: jest trochę marudny, przewidywalny i niepewny swojego tonu, z postaciami z kartonu i płaskimi dialogami. Jednak potem sprawy się poprawiają – gdy wszyscy zostaną wprowadzeni na scenę i historia wprawiona w ruch, odcinki są bardziej trzaskowe, a sceny grozy zmieniają się od zwykłych do naprawdę przerażających.

Premiera zaczyna się od urządzenia znanego z Fringe: samolotu, który ląduje bezpiecznie, mimo że wszyscy na pokładzie nie żyją. Prawie wszyscy — kiedy nieustraszeni wojownicy CDC. na jego pokład, wyrwawszy kontrolę FBI, czterej pasażerowie i członkowie załogi nagle ożywają. To nie jest dobry znak.

Tajemnica dotyczy wielkiej, starej, podobnej do trumny skrzyni pełnej brudu w ładowni – najwyraźniej nikt w hierarchii medycznej lub organów ścigania w Nowym Jorku nigdy nie widział Nosferatu – i kilku przerażających postaci z bezdusznej korporacji, co zabawnie nazywa się Stoneheart. Sprzeciwia się im nie tylko CDC. ale także przez starego lombarda, który wie wszystko i trzyma żywe serce w słoiku. Kiedy pojawia się właściciel skrzyni, nie jest on delikatnym wampirem z sąsiedztwa, jak ci z True Blood, jest wysokim, brzydkim lewiatanem, jak Max Schreck skrzyżowany z Stone Cold Steve Austinem.

W centrum pokazu znajduje się C.D.C. śledczy Ephraim Goodweather, grany przez znakomitego aktora Coreya Stolla (House of Cards, Północ w Paryżu) i jego perukę, porywającą fryzurę, która kładzie szczyt na wdowie. Pan Stoll jest całkiem dobry, szczególnie w poważniejszych momentach, ale jego ostrożna inteligencja może nie najlepiej pasować do materiału.

Bardziej zabawny jest brytyjski aktor David Bradley – widziałeś go jako Waldera Freya w „Grze o tron” lub jako przebiegłego agenta informacyjnego w Broadchurch – który po cichu przeżuwa scenerię jako mściwy lombard Abraham Setrakian. Najwyraźniej, kiedy 3-metrowy latający wampir przybywa do Nowego Jorku, tak naprawdę potrzebujemy staruszka z mieczem w lasce.