W niedzielę John Oliver powraca z trzecim sezonem Ostatni tydzień dzisiejszej nocy na HBO, dołączając do nocnego krajobrazu komediowego, który jest prawdopodobnie bardziej konkurencyjny niż kiedykolwiek. Mając do dyspozycji tylko tylu widzów, którzy potrafią zrobić najlepszy dowcip o Donaldzie Trumpie, którzy mogą wypełnić pustkę pozostawioną przez Jona Stewarta i którzy potrafią stworzyć segment, który stanie się wirusowy, to wszystkie kluczowe pytania.
Pan Oliver twierdzi, że nic go to nie obchodzi. Jego cotygodniowy, półgodzinny program okazał się hitem, ponieważ wnosił pomijane w inny sposób problemy — czy ktoś ma neutralność sieci? — do wiadomości publiczności, która nie zdawała sobie sprawy, że jest zainteresowana. W niedawnym wywiadzie pan Oliver omówił, dlaczego jego program ignoruje codzienne wydarzenia związane z wyborami, jak nie ogląda innych nocnych programów i dlaczego nikt nie może zmusić go do zasłaniania się panem Trumpem. Poniżej zredagowane fragmenty rozmowy.
Q. Te wybory mają być marzeniem nocnego gospodarza. Czy czujesz się w obowiązku to zakryć?
DO. Naprawdę nie czujemy się zmuszeni do niczego. Prawdopodobnie skończymy na tym, że zrobimy o wiele więcej w procesie wyborczym niż zaangażowane osobowości. Jest wiele miejsc, w których możesz się udać, aby zdobyć informacje o osobowościach. Bardziej interesuje nas architektura wyborcza, na której opiera się ten całoroczny cyrk.
Q. Więc nie będziesz robić 20 minut na Donaldzie Trumpie?
DO. Zdecydowanie tego nie robimy.
Q. Ale spójrz na oceny z debat. Czy nie czujesz, że zostawiasz coś na stole, nie robiąc tego dobrze?
DO. Mamy trochę miejsca na górze programu, gdzie zwykle robimy dwie lub trzy bardzo szybkie historie, które trwają jak dwie minuty na coś. Tam można podrapać swędzenie.
Tegoroczna telewizja oferowała pomysłowość, humor, przekorę i nadzieję. Oto niektóre z najważniejszych wydarzeń wybranych przez krytyków telewizyjnych The Times:
Q. Ale można sobie wyobrazić, że mógłbyś przejść, powiedzmy, od trzech do czterech odcinków z rzędu, bez głównego wątku dotykającego wyborów.
DO. To prawie prawdopodobne.
Q. Stephen Colbert mówił o wyzwaniu, jakim jest robienie programu przez pięć godzin w tygodniu. Robisz to przez 30 minut w tygodniu. Jak duży to luksus?
DO. To ogromny luksus, bo oznacza, że nie mamy wszystkich rzeczy, o których do tej pory mówiliśmy. Nie musimy tego robić. Z natury rzeczy zwracasz to, co tam jest, w inną formę. Jesteśmy tak spóźnieni na ten proces, że nie możemy tego zrobić. To prawie nie jest w naszym zasięgu. Zamiast tego możemy być proaktywni i zająć się rzeczami, które nas interesują. W zeszłym roku nie musiałem rozmawiać o wyborach był ogromnym luksusem. Zdaję sobie sprawę z tego, że mamy 20 minut na zrobienie aktu prawnego dotyczącego hodowców kurczaków, to coś, z czego mamy szczęście, że możemy to zrobić, a nie ktoś, kto powie: „Cóż, musisz porozmawiać o Iowa”. Nie, w żadnym wypadku nie musimy rozmawiać o Iowa!
Q. Czy postrzegasz inne wieczorne występy jako konkurencję?
DO. Jesteśmy w inną noc o innej porze. W ogóle z nimi nie rywalizujemy. Konkurujemy ze śpiącymi ludźmi. Naszą główną konkurencją jest senność pod koniec tygodnia.
Q. Ale konkurujesz też z 10 innymi linkami do YouTube, które mógłbym kliknąć w poniedziałek rano zamiast twojego.
DO. W tym momencie skończyliśmy. To nie ma z nami nic wspólnego.
Q. Nie myślisz o tym? Na przykład ten film powinien stać się wirusowy.
DO. Zanim skończyliśmy nasz występ w niedzielę wieczorem, już martwimy się o występ w przyszłym tygodniu. Virality i tak była całkowicie niezamierzonym produktem ubocznym serialu. Nie sądzę, aby którykolwiek z naszych filmów na YouTube miał jakąkolwiek cechę, której szukałbyś w popularnym filmie wirusowym. Karaoke w basenie samochodowym z Adele? Tak, oczywiście, że chcę to obejrzeć! 15-minutowy film o neutralności sieci? Nie, dziękuję.
Q. Jak często w tym momencie oglądasz nocne programy?
DO. Ja nie.
Q. Więc nie oglądasz swojego Colberta ani nie oglądasz Fallona?
DO. Nie. A ponieważ nie konkurujemy, nie ma potrzeby sprawdzania, co robią. Oglądałem wywiad Stephena z Joe Bidenem, ponieważ słyszałem, że to było świetne i niesamowite.
Q. Niektórzy twierdzą, że dzięki rankingom debat, więcej osób jest bardziej niż kiedykolwiek zainteresowanych wyborami.
DO. Mówią to co roku. Nie jest zdrowe tak długo zwracać uwagę na kampanię prezydencką. Na świecie iw tym kraju są inne obawy niż to, kto kandyduje na prezydenta. Fakt, że zbliżamy się do trzyletniego cyklu kampanii, po prostu nie jest dobry dla czyjegoś zdrowia psychicznego.