Był 12 grudnia 2014 r., kiedy nie tylko stan Pensylwania, ale także cały naród był wstrząśnięty do głębi, gdy w lesie 10 metrów od wiejskiej drogi w dzielnicy Economy znaleziono pozbawioną głowy ludzką głowę. Według serialu Netflix „Nierozwiązane tajemnice: odcięta głowa” 15-letni uczeń ósmej klasy odkrył to po powrocie do domu z obserwacji polowania i natychmiast wezwał policję. Niestety, pomimo jego pełnej współpracy, szeroko zakrojonych przeszukań okolicy i ciągłych dochodzeń, ani inne szczątki tej kobiety, ani jej tożsamość nigdy nie wyszły na światło dzienne.
Chociaż władze nigdy nie miały dość pracy, aby rozwiązać tę sprawę, pojawienie się Jane Doe, a także jej szybka sekcja zwłok dały urzędnikom pewne wskazówki. Dzieje się tak zwłaszcza dlatego, że chociaż wydawało się, że zmarła niedawno z powodu braku rozkładu, okazało się, że była już dawno zabalsamowana, więc ustalenie dokładnego czasu jej śmierci było mało prawdopodobne. Do tego dochodzi fakt, że zamiast oczu ta starsza kobieta, która prawdopodobnie przekroczyła 60. rok życia ze względu na białe kręcone włosy i pomarszczoną twarz, miała małe czerwone kulki – jej oczodoły zostały celowo opróżnione.

To, w połączeniu z takimi szczegółami, jak prawie idealne ślady nacięć, doprowadziło urzędników do wniosku, że Jane Doe była prawdopodobnie ofiarą czarnego rynku – prawdopodobnie oddzielono ją od oczu i ciała, aby części jej ciała mogły zostać nielegalnie sprzedane. dla pieniędzy. Nie byli jednak w stanie dokładnie ustalić, skąd pochodziła ani w jakim domu pogrzebowym początkowo się nią zajmowała, ponieważ nie pozostały po niej żadne ślady kontaktu, a żaden specjalista od balsamowania nie posiadał takiego Modus Operandi.
Zamiast dowiedzieć się, kto odciął głowę Jane Doe lub podrzucił ją do lasu, urzędnicy skupiają się na odkryciu jej tożsamości, ponieważ to naprawdę ma większe znaczenie – w końcu musiała gdzieś mieć bliskich, gdzieś za nią tęsknić. W związku z tym skontaktowali się z artystą medycyny sądowej, który następnie nie spieszył się i wykonał niemal identyczny jej szkic, który miał zostać upubliczniony, a następnie wykonał rzeźbę jej twarzy w nadziei, że ktoś się zgłosi, aby ją zidentyfikować. Plan ten nie zadziałał tak, jak oczekiwali, ale w końcu zadzwoniono do nich z cmentarza Union Cemetary w hrabstwie Fayette.

Koroner tej placówki powiedział urzędnikom, że włamano się do krypty Teresy De Carlo i brakowało jedynie jej głowy, mimo że znajdowało się tam niezliczona ilość innych wartościowych rzeczy. Jedynym problemem było to, że Teresa zmarła na początku lat pięćdziesiątych, a do jej trumny włamano się 4 sierpnia 1988 roku, ponad 26 lat przed pojawieniem się głowy w Economy Borough. Niemniej jednak było to na tyle istotne, że policja zbadała ten trop, zwłaszcza że wstępne dopasowanie zdjęć Jane Doe i Teresy wykazało, że mogą to być te same osoby.
Ponieważ zatem DNA nie mogło zostać wykorzystane ze względu na zabalsamowanie obojga, wezwano dentystę sądowego, aby pomógł znaleźć odpowiedź – z całą pewnością upewnił się, że mieli niewłaściwą kobietę. Jak wynika z filmu dokumentalnego, w ustach Jane Doe widać historię zabiegów dentystycznych, ale zabiegi, które wykonała, zostały po raz pierwszy opracowane w latach 70. i 80. XX wieku, długo po śmierci Teresy. Wtedy też władze przyznały, że w związku z rozwojem kultów satanistycznych pod koniec lat 80. możliwe było, że niektórzy wyznawcy obrabowali jej kryptę, aby dopełnić jeden ze swoich rytuałów.
Chociaż po analizie Teresy De Carlo urzędnicy wrócili do punktu wyjścia, jeśli chodzi o odkrycie tożsamości Jane Doe, mieli podejrzany trop w sprawie miejscowego mężczyzny nazwiskiem John Jay Grabner. Właściwie mieszkał zaledwie kilka metrów od miejsca, w którym odkryto jej głowę, a później wyszło na jaw, że kiedyś był bliskim przyjacielem 15-latki, która również ją znalazła – wypadli zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Jego ciągłe, niepotrzebne wtrącenia w śledztwo dotyczyły także lokalnej policji, podobnie jak fakt, że w pierwszym przesłuchaniu poczynił kilka dziwnych uwag na temat morderstwa, czarnego rynku i usług pogrzebowych.

Stopniowo wyszło na jaw, że Jay miał w domu teleskop skierowany dokładnie w stronę miejsca, w którym odnaleziono Jane Doe, miał w garażu głęboką zamrażarkę, w której wprawdzie trzymał psa, i naprawdę nie podobał mu się 15-letni -już stary. Okazało się, że ma konia o imieniu Ginger, który niedawno został dźgnięty nożem – zaledwie kilka stóp od miejsca, w którym wyrzucono głowę – i gwałtownie obwinia nastolatka o skrzywdzenie zwierzęcia. Dlatego też, gdy już przeminęło, teoria jest taka, że szukał zemsty, upewniając się, że ten ostatni znalazł głowę na ścieżce, którą zawsze wracał do domu, aby móc go winić, czego próbował, ale bezskutecznie.
Fakt, że matka Jaya zmarła, sprawił, że urzędnicy zaczęli się zastanawiać, czy to ona była ich ofiarą, jednak nigdy nie znaleźli żadnych konkretnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń, co doprowadziło do fiaska. Nie pomógł też fakt, że tamtejszy mieszkaniec i emerytowany inżynier kolei stanowczo twierdził, że jest niewinny, tylko że 30 września 2020 roku w wieku 70 lat nagle zmarł. Jak wynika z serialu dokumentalnego, ten kolekcjoner zabytkowych samochodów i Dyrektor okręgowy Krajowego Stowarzyszenia Emerytów Kolejowych faktycznie zmarł w wyniku samobójstwa – najwyraźniej wszedł w jadący ruch uliczny.

W związku z tym sprawa Jane Doe ponownie została pozostawiona bez rozstrzygnięcia, zwłaszcza że urzędnicy naprawdę wierzyli, że Jay wie więcej, niż dawał do zrozumienia. Niemniej jednak nie stracili nadziei i nadal szukają możliwych tropów dotyczących całej tej próby, aby przynajmniej zidentyfikować swoją ofiarę. Lokalni detektywi, którzy ją zaangażowali, od tego czasu z szacunkiem pochowali nawet Jane Doe, aby pokazać jej, że są na świecie ludzie, którzy nigdy jej nie zapomną – chcą dla niej sprawiedliwości pod każdym względem, w każdym kształcie i formie.