Chociaż Domantas Sabonis z Sacramento Kings jest niezaprzeczalnie jednym z najlepszych sportowców nadal aktywnych w NBA, prawda jest taka, że jego wrodzona pasja do sportu odziedziczyła po ojcu. W końcu jest synem mierzącego 7 stóp 2 cale byłego środkowego Portland Trail Blazers Arvydasa Romasa Sabonisa, którego talent, umiejętności, długowieczność i rozgrywka uczyniły go kiedyś prawdopodobnie najbardziej pożądanym zawodnikiem w lidze. W „Starting 5” Netflix faktycznie krótko o tym wspomina, ale tak naprawdę nie oddaje w pełni pozycji tego ostatniego jako międzynarodowego gracza, biznesmena, a także olimpijczyka.
Arvydas Romas Sabonis urodził się 19 grudnia 1964 r. w rejonie Kowna w Litewskiej SRR w Związku Radzieckim, skąd stopniowo zmienił trajektorię całej swojej rodziny. To przypadek, że w wieku 13 lat zakochał się w koszykówce, jednak późniejsze wysiłki w doskonaleniu umiejętności były przemyślane i zrobił to do tego stopnia, że w wieku 15 lat znalazł się w kadrze narodowej. Dlatego też swoją reprezentacją narodu i jego ogólna pozycja, został zwolniony z obowiązkowej służby wojskowej w zamian za zapisanie się na Litewski Uniwersytet Rolniczy w Kownie.

W kolejnych latach Arvydasowi udało się wyrobić sobie taką sławę, że wychowywał się wśród legend, prowadząc drużynę Portland Trail Blazers do wybrania go w pierwszej rundzie draftu do NBA w 1986 roku. Nie mogli go jednak od razu pozyskać ze względu na jego wcześniejsze zobowiązania w zawodowych klubach Žalgiris i na Letnich Igrzyskach Olimpijskich 1988 w Korei Południowej dla Związku Radzieckiego. Następnie dołączył do klubu hiszpańskiej ligi ACB, Fórum Valladolid, zdobył dla swojej ojczyzny brązowy medal na Igrzyskach Olimpijskich w 1992 r., przeniósł się do innego hiszpańskiego klubu Real Madryt i reprezentował Litwę na Igrzyskach Olimpijskich w 1996 r.
Pomimo tego, że został wybrany przez Portland Trail Blazers jako 24. ogólny wybór w drafcie NBA w 1986 r. po unieważnieniu draftu przez Atlanta Hawks rok wcześniej ze względu na wiek, zadebiutował w NBA dopiero w latach 1994–1995. W niespotykanym dotąd wieku 30 lat w swoim debiutanckim roku przekroczył wszelkie granice, grając tak dobrze, że został wybrany do pierwszej drużyny debiutantów i w drodze głosowania zajął drugie miejsce zarówno w kategorii Debiutant Roku, jak i szósty Człowiek Roku. . Później miał kilka wzlotów i upadków z powodu kontuzji i konieczności przebywania z dala od rodziny, ale jego pasja do gry nigdy nie osłabła.

Nic więc dziwnego, że Arvydas stopniowo stał się nie tylko krytykiem, ale także ulubieńcem fanów, dlatego jego decyzja, że sezon 2002-2003 będzie jego ostatnim w NBA, zraniła kilku fanów. Rozegrał w sumie 521 meczów – 470 meczów regularnych plus 51 play-offów – jego średnia zbiórek wyniosła 7,3, asyst średnio 2 i średnia punktów 12. Następnie rozegrał kolejny sezon w Europie dla Žalgirisa w sezonie 2003-04 sezonie, by oficjalnie wycofać się ze sportu pod każdym względem, w każdej formie i formie w 2005 roku.
Dzięki wszystkiemu, co Arvydas Sabonis zrobił dla koszykówki i swoim osiągnięciom w tym obszarze, został wprowadzony do Galerii Sław FIBA w 2010 r. i Galerii Sław Koszykówki Naismith Memorial w 2011 r. W tym samym roku został także mianowany Prezydentem Litewskiego Związku Koszykówki i tę funkcję piastuje niezmiennie od tego czasu, z wyjątkiem krótkiego okresu lata 2013 roku.
Zobacz ten post na Instagramie
Jeśli chodzi o jego sytuację osobistą, wygląda na to, że Arvydas wiedzie obecnie najlepsze życie jako dyrektor koszykówki i fan koszykówki, zwłaszcza dzięki swojemu synowi Domantasowi, który obecnie gra w NBA. Jednak prywatnie od czasu przejścia na emeryturę mieszka w nadmorskim mieście Malaga w Hiszpanii, gdzie otacza go żona, litewska modelka, aktorka filmowa i była królowa konkursów Ingrida Mikelionytė oraz ich potomstwo. Mają córkę Aušrinė i trzech synów: Žygimantasa, Tautvydasa i Domantasa, a wydaje się, że wszyscy mają teraz własne rodziny, a matriarcha i patriarcha starają się ich wspierać.
Zobacz ten post na Instagramie