Premiera 10. sezonu „Z archiwum X”: bardziej szalona niż zwykle

Od lewej Joel McHale, Gillian Anderson i David Duchovny w The X-Files.

Kiedy usłyszałem, że The X-Files wracają do telewizji, to było tak, jak gdybym usłyszał, że znów zobaczę starych, drogich przyjaciół. Spędzałem każdy piątkowy wieczór mojej młodości z agentami Fox Mulderem i Daną Scully. Wiadomość o ich nadchodzącej sześciotygodniowej mini-serialu rozpoczęła mnie od mega powtórki — oryginalne odcinki umieściłem w pięciogodzinnych fragmentach.

Pomimo problemów z tym epizodem, co mogło być dla mnie bardziej oczywiste, ponieważ ja mają tendencję do lubienia samodzielnych fabuł, w przeciwieństwie do łuków mitologicznych , emocjonujące było usłyszeć mrożący krew w żyłach motyw Marka Snowa i zobaczyć początkowe napisy w niezmienionej formie. A związek między Mulderem i Scullym, choć przez lata się zepsuł, wciąż jest silny. David Duchovny i Gillian Anderson przeszli do innych ról, ale nie byli w stanie całkowicie zrzucić tych skórek.

Scully nadal nosiła swój mały złoty krzyżyk i nieprawdopodobne szpilki. Mulder wciąż był otulony egzystencją w stylu Kaczyńskiego, w której ostatnio widzieliśmy go w Z Archiwum X: I Want to Believe, ponurym filmie z 2008 roku, który skupiał się na jasnowidzącym księdzu-pedofilu. Na podstawie tego filmu potwierdziliśmy, że zawodowa relacja Muldera i Scully przerodziła się w osobiste partnerstwo i że mieli razem syna. Tutaj od razu dowiadujemy się, że nie są już parą.



Scully i Mulder są teraz w niewygodnym miejscu. Podobnie jak ten niesatysfakcjonujący epizod. Kiedy młody Mulder wygłaszał swoje teorie spiskowe, idee te były buntownicze i ekscytujące. Sprawił, że sceptyczny Scully chciał wierzyć, ponieważ tak zrobił. I wierzył, ponieważ widział najbardziej niewiarygodne rzeczy, a one go nie przerażały, tylko bardziej zdeterminowane, aby znaleźć prawdę, która (nie zapominajmy) tam była.

Jednak w 2016 roku, gdy nawet kandydaci na prezydenta opowiadają się za własnymi teoriami spiskowymi, nie ma tu nic buntowniczego romantycznego. Poszukiwanie prawdy przez Muldera nie wydaje się już idealistyczne. Wydaje się, że jest to utwór z szaleńczym i gorączkowym wiekiem, w którym teraz żyjemy.

Jak dobrze znasz swoje potwory z „Z Archiwum X”?

Sprawdź swoją wiedzę na temat potworów tygodnia z Archiwum X w tym interaktywnym quizie.

Tym razem propaguje teorię nie o kosmitach, ale o najokrutniejszym z stworzeń: człowieku. Uważa, że ​​porwania przez kosmitów, na których badanie spędził całe życie, były w rzeczywistości dokonywane przez mężczyzn udających kosmitów i testujących DNA obcych na ludziach. Ten zły plan zakończy się przejęciem Ameryki. Wyplułem drinka śmiejąc się z tej linii, co było złe, ponieważ oglądałem ten odcinek na swoim komputerze. Brzmiało to jak coś, co powiedziałaby Sarah Palin. W tej banalnej podróży przez niespokojny umysł Muldera towarzyszy prawicowy gospodarz talk-show, ponieważ w dzisiejszych czasach jest to wiarygodny sojusz.

Joel McHale gra gospodarza talk show, Tada O'Malleya, prawdziwego wyznawcę U.F.O.s. Pan McHale, wyglądający, jakby właśnie zszedł z planu Zupy, jest błędnie obsadzony w tej roli. Jest zbyt dziarski, by traktować go poważnie, a jego postać przyprawia Scully o dziwo. Jest również gotów wykorzystać młodą kobietę (Annet Mahendru z The Americans), która wierzy, że jest uprowadzoną.

W jakiś sposób Mulder, który wcześniej był znany jako genialny agent i profiler, mocno zakochuje się w tym facecie. Może dlatego, że kobieta szarpie za struny serca, które zostały napięte do granic wytrzymałości w wyniku zaginięcia siostry. Może dlatego, że O’Malley pokazuje mu Alien Replica Vehicle, która znika na jego oczach. Bez względu na przyczynę, ponownie stwierdzamy, że Mulder nie jest w stanie lub nie chce wyciągnąć swojego telefonu komórkowego i cokolwiek nagrać, więc kiedy jego romans z O'Malleyem spłonie wraz ze statkiem, nie ma niczego dowodu.

Nowy spisek Muldera to tylko jeden z wielu postrzępionych wątków, które pojawiły się w tym odcinku. Tyle wątków, tyle luźnych zakończeń: zaczynamy od Roswell (dziadka wszystkich teorii spiskowych), dostajemy nową postać z Głębokiego Gardła, spotykamy wspomnianą osobę uprowadzoną, zaglądamy do pracy Scully'ego pomagającej dzieciom urodzonym bez uszu, widzimy pojazd obcych i odwiedzamy Muldera w jego starym biurze w FBI, najwyraźniej nie z innego powodu niż ponowne wprowadzenie Skinnera do miksu. Nawet Palacz robi scenę, chociaż ostatnio pyka z wykonanego przez człowieka otworu i… jestem wykończony.

To dużo do uporządkowania, a znam historię tej serii. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak to musi być, gdy nowicjusze próbują przeanalizować ten zawiły odcinek i, co ważniejsze, chcą kibicować Mulderowi, który w swoim monologu brzmi szczególnie poza swoim rockiem. Odkrycie, że możemy już nie ścigać kosmitów, było dla mnie szczególnie drażniące. Dla nowicjuszy przejęcie dokonane przez człowieka może wydawać się bardziej prawdopodobną fabułą, ale widzieliśmy (w wielu przypadkach zielonokrwistych) kosmitów w wielu różnych formach w wielu, wielu odcinkach. Dla mnie ten rewizjonistyczny spisek po prostu nie działa.

Podobnie jak Mulder, chcę w to uwierzyć, ale z takim niechlujnym początkiem, jak ten, Chris Carter i ekipa bardzo to utrudniają.

Copyright © Wszelkie Prawa Zastrzeżone | cm-ob.pt